Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki i surówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki i surówki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 stycznia 2014

Sałatka z roszponką na Nowy Rok

Nowy Rok.
2014.
Nowy kalendarz i puste kartki terminarza do zapisania.
Rzeczy do zrobienia i te, ktorych robić nie będę, bo nie chcę.
Nowe plany, wyzwania, oczekiwania.
Nowa ja.
Znów o rok starsza.

Nic nie postanawiam.
Chcę zwyczajnie czerpać z chwil.
Być sobą.
Otaczać się dobrymi ludźmi.
Szanować swój czas.
Nie zastanawiać się niepotrzebnie.
Dawać.
Dobrze się traktować.

Być lepszą wersją siebie.

Wam życzę tego samego:)




Po świąteczno- sylwestrowym przesycie kulinarnym mam ochotę na coś lekkiego, odświeżającego.
Podoba mi się przestrzeń w lodówce.
Powiększam ja jeszcze przygotowując sałatkę. Z tego co w poświątecznych zapasach udało mi się znaleźć.

Sałatka z roszponką
(2 porcje)
80 g roszponki
1 pomarańcza
3 garście migdałów
1 owoc awokado
ok. 20 g twardego sera, typu parmezan (użyłam sera Stary Olęder)
sok z połowy cytryny
2-3 łyżki oleju z orzechów macadamia (lub innego tłoczonego na zimno)
2 łyżki octu balsamicznego
świeżo mielony czarny pieprz
kilka gałązek świeżego tymianku

Roszponkę umyj i delikatnie osusz.
Pomarańczę obierz i powykrawaj cząstki w kształcie półksiężyców (bez białych błonek).
Awodado przekrój na pół, wyjmij pestkę, łyżką wydrąż miaższ i pokrój go w grube plastry. Skrop miąższ sokiem z połówki cytryny.
Migdały upraż na suchej patelni, aż się zrumienią.
Na dwóch talerzach rozłóż roszponkę, na niej cząstki pomarańczy i awokado oraz uprażone migdały.
Obieraczką do jarzyn ukrój po kilka plasterków/wiórków sera i dodaj do każdej porcji.
Całośc skrop octem balsamicznym i olejem orzechowym, dopraw pieprzem i udekoruj świeżym tymiankiem.
Podawaj od razu.

sobota, 26 października 2013

Drobiowe kieszonki z serem kozim i pomidorowym pesto. A do tego risotto porowe i ekspresowe pomidorki.

Por i kurczak maja się razem dobrze.
Zazwyczaj przygotowuję je w białym kremowym sosie.
Dziś odstąpiłam od tej reguły. Wciąz są razem, ale jakby osobno. Osobno, ale przecież wciąż razem.
A do tego szczypta południowych klimatów: świeże zioła, słodkie pomidory, odrobina czosnku.
Pyszny i prosty obiad w 40 minut.
Zapraszam:)

Kieszonki drobiowe z serem kozim i pomidorowym pesto

(4 porcje)
2 piersi z kurczaka (filet; bez polędwiczek)
100 g twardego sera koziego, pokrojonego w plastry
4-5 łyżek pesto z suszonych pomidorów (tym razem użyłam gotowca, wkrótce jednak przedstawię Wam przepis na pyszne czerwone pesto:)
1 nieduży por (część jasnozielona)
pieprz do smaku
2 łyżki oliwy
kilka gałązek świeżego oregano (lub innych ziół)

Piersi rozdziel na pół. Każdą część natnij z węższej strony w głąb, tak by powstała kieszonka, którą można nafaszerować. Wnętrze powstałego otworu posmaruj pesto - po około 1,5 łyżeczki na każdą część mięsa; po czym w każdą kieszonkę wepchnij kilka małych plasterków koziego sera.
Umieść mięso w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym oliwą. Na wierzchu filetów rozsmaruj pozostałe pesto i ułóż cienkie plasterki sera. Całość posyp delikatnie pieprzem. Pomiędzy filety powpychaj grube plastry pora (ok.1,5-2 cm) i kilka gałązek świeżego oregano.
Naczynie nakryj folią aluminiową i wstaw do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C na około 40 minut. Po 20 minutach zdejmij folię i dopiekaj bez przykrycia, aż mięso i ser się przyrumienią.




Risotto porowe
250 g ryżu arborio
1000 ml bulionu drobiowego
2 średniej wielkości pory, pokrojone w drobną kostkę
2 łyżki oliwy
czarny pieprz
2 łyżki serka kremowego typu Philladelphia

Na dużej patelni rozgrzej oliwę. Wsyp ryż i praż przez chwilę, często mieszając. Gdy ryż stanie się lekko szklisty, dodaj posiekanego pora. Podsmażaj całość przez około 2 minuty, po czym zacznij partiami dolewać bulion, za każdym razem czekając aż ciecz całkowicie zostanie wchłonięta przez ryż. Gdy ryż będzie miękki, a całość kleista, dodaj 2 łyżki serka kremowego i ponownie wymieszaj całość. Dopraw pieprzem do smaku. Serwuj od razu po przyrządzeniu.




Błyskawiczne pomidorki koktajlowe w marynacie czosnkowej
250 g pomidorków koktajlowych
duży ząbek czosnku
2 łyżki oleju lnianego (lub oliwy extra virgin)
1 łyżka octu balsamicznego
kilka listków świeżych ziół (użyłam oregano)

Pomidorki umyj i przekrój na pół.
Olej połącz z octem balsamicznym, drobno posiekanymi listkami ziół i przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku.
Marynatę wymieszaj z pomidorkami i gotowe:)



niedziela, 25 sierpnia 2013

Sałatka z figą, fetą i awokado

W lokalnym warzywniaku pojawiły się figi :D Nareszcie!
Nie wiem, co takiego w nich tkwi, ale z całego serca uwielbiam.
Kuszą smakiem, kolorem i mnóstwem ukrytej w sobie dobroci:)
Doskonałe do dań na słodko, jak i na ostro.

Dzisiejsza propozycja jest iście śniadaniowa.
Bogactwo witamin i minerałów zawarte w figach (wapń, magnez, potas, cynk i fosfor, witaminy: C, z grupy B, PP i karoten), zdrowe tłuszcze i witaminy z awokado (nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy: B, K, E i C), białko zawarte w fecie, a do tego mnóstwo potrzebnego, naturalnego błonnika- prawdziwe uderzenie zdrowia na dobry początek dnia:)




Sałatka z figą, fetą i awokado
(2-3 porcje)

3 dojrzałe świeże figi
1 duże awokado
100 g rukoli
200 g fety
2-3 garście pestek słonecznika
sok z limonki
kilka łyżek oliwy extra virgin
1 łyżka miodu
świeżo mielony czarny pieprz

Rukolę opłucz i rozłóż równomiernie na talerzu. Figi pokrój w ósemki, awokado na pół i w plasterki-  zaraz po pokrojeniu skrop awokado sokiem z limonki, aby nie ściemniało. Fetę pokrój w ok. 1-1,5 cm kostkę.
Na suchej patelni upraż pestki słonecznika.
Miód wymieszaj z kilkoma łyżkami oliwy i resztą soku z limonki.
Na rukoli rozłóż pozostałe składniki i skrop wszystko przygotowanym dressingiem. Dopraw pieprzem. Podawaj jako samodzielne danie lub z chrupiącym tostem.

Miłej niedzieli!



sobota, 3 sierpnia 2013

Sałatka z bobem (broad bean salad)

Bób- zielony samk lata.
Uwielbiam i czekam z utęsknieniem.
Niestety, odkąd większość mojego życia toczy się na Wyspach, nie miałam zbyt często okazji się nim nacieszyć, bowiem udało mi się go tutaj znaleźć jedynie w postaci puszkowanej lub mrożonej (broad bean). I to w rozmiarze znacznie mniejszym niż ten, do którego przyzwycziły mnie polskie stragany.
Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :) Najważniejsze, że smak ten sam!


Sałatka z bobem (broad bean salad)
500 g bobu (użyłam mrożonego)
1 papryka
150 g pomidorków koktajlowych
2 główki sałaty little gem (możecie zastąpić lodową lub inną ulubioną)
50 g startego parmezanu
łyżeczka zielonego pieprzu z zalewy (można pominąć)
czarny pieprz
sól morska
sok z cytryny
3 łyżki oliwy extra virgin




Bób ugotuj do miękkości w lekko osolonej wodzie. Ostudzone ziarna obierz z łupinek.
Pomidorki umyj i pokrój na połówki.
Sałatę umyj i porwij na mniejsze cząstki.
Paprykę posiekaj w paseczki.
Parmezan zetrzyj na grubych oczkach.
Ziarna pieprzu z zalewy posiekaj.
Całość wymieszaj, dodaj sok z cytryny i oliwę, po czym dopraw do smaku pieprzem i solą.
Smacznego!




piątek, 21 czerwca 2013

Sałatka obiadowa: z grillowanym bakłażanem i makrelą, na ciepło

Ta sałatka powstała na skutek kotłująch się myśli.
Z dostatku bakłażanów, kupionych w atrakcyjnej cenie:)
Pod wpływem wieczornego słońca wpadającego przez okno.
I potwornej ochoty na coś pożywnego, po tygodniu jedzenia ''na szybko'' (co jednak nie znaczy ''śmieciowo" ;)




Sałatka z grillowanym bakłażanem i makrelą, na ciepło
(2 porcje; lub jedna na wielki głód;)
2-3 garście ulubionej mieszanki sałat
3 łyżki bobu (użyłam konserwowego)
1 bakłażan, pokrojony w ćwiartki, a następnie w plastry
80-100 g wędzonej makreli
garść listków świeżej kolendry
garść listków świeżej mięty
łyżeczka kolendry suszonej
łyżka oliwy do smażenia
2 łyżki oleju orzechowego (lub olivy extra virgin)
garść orzeszków piniowych
świeżo mielony czarny pieprz
sól



Bakłażana pokrój na ćwiartki, lekko posól i odstaw na 20 minut. Ręcznikiem papierowym zbierz kropelki wody, po czym pokrój ćwiartki w plastry, a powstałe cząstki wymieszaj z oliwą i suszoną kolendrą. Grilluj bakłażana na patelni lub w piekarniku, aż będzie miękki i lekko złocisty.
Sałatę umyj i osusz.
Makrelę obierz, podziel na mniejsze cząstki i podsmaż na patelni, często mieszając.
Bób odsącz z zalewy i przepłukaj zimną wodą.
Miętę i kolendrę umyj i grubo posiekaj.
Na dużym talerzu rozłóż: sałatę, bakłażana, bób, makrelę, posiekane zioła. Całośc skrop olejem orzechowym, posyp świeżo zmielonym pieprzem i solą oraz orzeszkami piniowymi.
Podawaj od razu.
Smacznego!


wtorek, 11 czerwca 2013

Wiosenna sałatka ziemniaczana

Sezon na młode warzywa w pełni, dlatego zachęcam Was do korzystania z sezonowych obfitości:)
Dziś zapraszam na ziemniaczana sałatkę.
Bazę stanowią młode ziemniaki, upieczone z odrobiną oliwy i tymianku.
Do tego jajko, dymka i rzodkiewki, i pożywny lunch, czy dodatek to weekendowego grilla gotowy:)
A to wszystko przy minimalnym nakładzie pracy!




Wiosenna sałatka ziemniaczana
(proporcje na dużą miskę)
800 g młodych ziemniaków
2-3 łyżki oliwy
7-8 jajek
300 g rzodkiewek
pęczek dymki
4 łyżki oliwy extra virgin
sok z cytryny
listki świeżego tymianku
2 łyżeczki suszonego tymianku
świeżo mielony czarny pieprz
sól do smaku

Ziemniaki oczyść, ułóż na blasze, skrop oliwą i posyp suszonym tymiankiem. Przemieszaj całosć aby ziemniaki równomiernie pokryły się ziołami i oliwą. Wstaw blachę do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C i piecz przez około 30 minut- ziemniaki powinny być miękkie w środku i lekko rumiane i chrupiące z zewnatrz.
Upieczone ziemniaki odstaw do wystudzenia. Możesz je potem pokroić w ćwiartki, połówki lub grubsze talarki.
Jajka ugotuj na trwardo i pokrój każde na 8 części.
Rzodkiewki pokrój na ćwiartki lub drobniej, w zależności od ich wielkości. Dymkę posiekaj.
Połącz ze sobą wszystkie składniki, dodaj oliwę extra virgin i sok z cytryny. Dopraw calość pieprzem, solą i świeżym tymiankiem.
Przed podaniem dobrze jest schłodzić sałatkę w lodówce.
Smacznego!



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Makaron ze szpinakiem, czosnkiem i pomidorkami koktajlowymi- obiad w 15 minut

Kocham proste i szybkie dania.
Czas przygotowania to w zasadzie czas gotowania makaronu, a potem następuje już tylko cudowne zadowolenie:)
Świat bez makaronu nie byłby taki piękny!

Makaron ze szpinakiem, czosnkiem i pomidorkami koktajlowymi
250 g makaronu
350 g liści świeżego szpinaku (może być też mrożony)
5 ząbków czosnku
2 garście pomidorków koktajlowych
grubo mielony czarny pieprz
sól
gałka muszkatowłowa
łyżka oliwy
łyżka masła
kilka lisków bazylii, starty parmezan i oliwa extra virgin (do podania-opcjonalnie)




Ugotuj makaron wg przepisu na opakowaniu (ja gotuję al dente).
W międzyczasie przygotuj szpinak: liście umyj i delikatnie osusz. Na dużej patelni rozgrzej oliwę, dodaj masło, a następnie szpinak. Podsmażaj wszystko przez kilka minut, często mieszając. Czosnek obierz i posiekaj na cieniutkie plasterki, dorzuć do szpinaku. Całosć dopraw gałką muszkatołową, solą oraz pieprzem. Pomidorki przetnij na pół. Ugotowany makaron wraz z pomidorkami dodaj do szpinaku, podsmażaj wszystko jeszcze  przez chwilę.




Podawaj na ciepło, lekko skropione oliwą, posypane parmezanem i przyozdobione bazylią (opcjonalnie) lub na zimno, w formie sałatki.
Smacznego!






poniedziałek, 18 lutego 2013

Śledź zimowy

Są takie dni, kiedy umysł chce, ale ciało odmawia posłuszeństwa.
Godziny spędzone na kanapie, bezproduktywnie i bez sensu.
Tysiąc myśli przelatujących przez głowę i narastająca frustracja.
Plątanina rozważań, albo też ich kompletny brak.
Godziny trwające dłużej niż 60 minut.

Czasem nicnierobienie smakuje wykwintnie. Wolę jednak z utęsknieniem na nie czekać.
I działać.

Suszone śliwki i orzechy to dla mnie bakalie iście świąteczne, zimowe.
Niby bliżej już do Wielkanocy, ale temperatura wciąż nas nie rozpieszcza.
Więc i śledzia wpisałam w tę aurę.


Śledź zimowy
200 g filetów śledziowych a'la matjas (po odsączeniu)
pół dużej czerwonej cebuli, pokrojonej w kostkę
2 garście suszonych śliwek, posiekanych
2 garście wyłuskanych orzechów włoskich, posiekanych
2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
1-2 łyżki kwaśnej śmietany
pieprz


Śledzia odsącz z oleju, najlepiej zbierz jego nadmiar za pomocą ręcznika papierowego.
Następnie pokrój go w większą kostkę. Dodaj cebulę, posiekane śliwki i orzechy. Wmieszaj jogurt i śmietanę, dopraw pieprzem.
Tak przygotowanego śledzia włóż przynajmniej na kilka godzin do lodówki (a najlepiej na całą noc), aby smaki się ''przegryzły''.

Podawaj z ulubionym pieczywem.


poniedziałek, 4 lutego 2013

Sałatka z grillowanym halloumi, pomidorkami koktajlowymi, rukolą i prażonym słonecznikiem


Staram się obserwować to, co ląduje na moim talerzu.
Niestety należę przy tym do tej grupy nieszczęśliwców, którzy przy pewnej dozie zapomnienia muszą zapinać pasek na kolejną dziurkę, i nie mam na myśli tej ciaśniejszej....
Tak więc po weekendowym łasuchowaniu, w ramach bilansowania diety, zamiast tradycyjnego obiadu, proponuję Wam coś lżejszego, co wcale nie znaczy mniej pysznego;)
Soczyste pomidorki, wyrazista rukola, chrupiący słonecznik i grillowany ser:) Mniam!

Sałatka z grillowanym halloumi, pomidorkami koktajlowymi, rukolą i słonecznikiem
(2 porcje)
1 opakowanie rukoli (80-100 g)
160 g sera halloumi
12 pomidorków koktajlowych
1 cebula
4 łyżki ziaren słonecznika
oliwa extra virgin
łyżka soku z cytryny
świeżo zmielony czarny pieprz


Rukolę umyć i lekko osuszyć.
Pomidorki umyć i pokroić na połówki.
Cebulę posiekać w piórka.
Słonecznik wysypać na suchą teflonową patelnię i uprażyć na złoty kolor.
Ser pokroić na plastry grubości ok. 6 mm i obsmażyć na dobrze rozgrzanej patelni (użyłam patelni teflonowej, więc nie dodawałam tłuszczu) z obu stron na złoty kolor.

Na talerzu ułożyć rukolę, pomidorki, piórka cebuli, obsypać wszystko uprażonym słonecznikiem.
Na wierzchu położyć plastry sera. Całość skropić delikatnie oliwą i sokiem z cytryny oraz posypać pieprzem.
Smacznego!


poniedziałek, 31 grudnia 2012

Ostatnia noc

Nie lubię Sylwestra.
Nie lubię tego poczucia końca i nadejścia nieznanego, choć przecież być może lepszego.....przynajmniej zawsze taką mamy nadzieję;) Polskie media straszą jednak co roku, że będzie trudno, drożej, gorzej....i jak tu uciec od tego wszechobecnego strachu i pesymizmu???

Gdy byłam mała czekałam na pokaz fajerwerków. Północ była chwilą magiczną i możliwość wzniesienia toastu szampanem bezalkoholowym oraz siedzenie do późna w towarzystwie dorosłych dla mnie i mojej siostry stanowiło nie lada atrakcję. Potem był czas buntu i potrzeba własnego towarzystwa, więc domówka dla świeżo upieczonych ''pełnoletnich'' była niemalże sprawą honoru, towarzyskim obowiązkiem.

A dziś...nie czuję przymusu świętowania. Nie chcę być znowu o rok starsza. Czas pędzi jak oszalały i kolejny Sylwester tylko bardziej to uwypukla, bo przecież dopiero co obchodziliśmy poprzedniego.
I nie chcę mieć jutro kaca;)

Pasują mi kapcie w ten wieczór, oglądanie telewizji z M. i kudłatym szczęściem u boku. Obchodzi mnie głównie spokój mojego czworonoga, który niestety jest w grupie tych paniczne bojących się wystrzałów i wszelkiego huku. Ubolewam, że tak wiele zwierzaków będzie tej nocy pozostawionych samych sobie, przerażonych, bo przecież trzeba świętować.



Życzę Wam Kochani, abyście spędzili tę noc w towarzystwie tych, na których Wam zależy.
Bawcie się, cokolwiek to dla każdego z Was oznacza, ale nie zapomnijcie o zapewnieniu spokoju i bezpieczeństwa tym, których oswoiliście.
Życzę Wam, aby ten nadchodzący rok przyniósł  więcej życzliwości i tolerancji, dbałości o zdrowie, optymizmu. Nie bójcie się być sobą i spełniać swoich marzeń. 
Niech moc będzie z Wami! :)



A jeśli tak jak ja spędzacie ten wieczór we własnym M, polecam Wam ekspresową sałatkę z rukoli, sera brie, suszonych moreli i pestek dyniowych.

Sałatka z rukoli, brie, suszonych moreli i dyniowych pestek
130 g rukoli
150 g sera brie
3 garście suszonych moreli
60 g pestek dyni
3 łyżki oliwy extra virgin
świeżo mielony czarny pieprz
łyżka soku z cytryny

Rukolę umyć i lekko osuszyć.
Pestki dyni uprażyć na suchej patelni na złoty kolor.
Morele pokroić w paseczki.
Ser brie pokroić w kostkę.
Wszystkie składniki wymieszać, dodać oliwę i sok z cytryny, doprawić pieprzem.
Podawać od razu.






środa, 21 listopada 2012

Brukselka z pieca


Po raz kolejny sprawdziła się reguła, że prosto znaczy pysznie.
Jeśli jeszcze nie próbowaliście tej wersji, to nie zwlekajcie ani chwili dłużej.
Do pieca! :)


Brukselka z pieca
brukselka (u mnie 500g)
3 łyżki oliwy
odrobina soli
oregano

Brukselkę oczyścić. Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Brukselkę ułożyć na blasze do pieczenia, polać oliwą, posypać solą i oregano, wymieszać. Piec ok 30 minut, aż do zezłocenia.
Podawać z ziemniakami.
U nas były pieczone, i ogórek konserwowy, ale myślę, że sadzone jajo pasuje tu idealnie:)

poniedziałek, 29 października 2012

Obiad czy sałatka? Jesienne trio.


Znów prawie zapomniałam o tym, co tak blisko, co takie proste, i przyjemne:) Takie zwyczajne....
Co wprawia w dobry nastrój.......
Co niby zawsze takie samo, a jednak za każdym razem smakuje inaczej.....
Co zaspokaja pragnienie....... wspaniale relaksuje.......
Czasem tylko mózg ma ochotę na więcej, lecz ciało odmawia posłuszeństwa......
Przyjemność okupiona przyspieszonym oddechem....drżeniem mięśni......kropelkami potu na skroniach.....
Wspiąć się na wyżynę własnych możliwości, by rozpłynąć się w rytmie bicia serca......a potem powolutku opadać......w błogości.....
Uwielbiam to uczucie.....
Uzależniłam się.....
Nawet po dłuższej przerwie ciągnie mnie do tego.....
Dopasowuję strój, specjalnie na tę okoliczność.....by ciało czuło się swobodnie........lekko.......
Zawsze jest wspaniale......
Po biegu:)



Jesienne trio
filet z kurczaka, pokrojony w paski
3 szalotki, pokrojone w piórka
pół niedużej dyni, obranej i pokrojonej w podłużne cząstki (półksiężyce)
kawałek korzenia imbiru, ok. 2 cm
100 g rukoli
łyżka miodu
łyżka sosu sojowego
2 łyżki octu balsamicznego
świeżo zmielony czany pieprz
kilka łyżek oliwy z oliwek
łyżeczka sproszkowanego imbiru

Przygotowujemy marynatę: imbir obieramy i ścieramy na drobnych oczkach, dodajemy miód, ocet balsamiczny, sos sojowy, odrobinę pieprzu i łyżkę oliwy, mieszamy.
Kurczaka zalewamy marynatą i odstawiamy na ok. 15 minut.

Cząstki dyni układamy na blasze, skrapiamy oliwą z oliwek, posypujemy delikatnie imbirem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C na około 20 minut- pieczemy do lekkiego zrumienienia krawędzi dyni.

Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, wrzucamy na nią pokrojone w piórka szalotki, chwilę podsmażamy. Dodajemy mięso wraz z marynatą, zmniejszamy ogień i mieszając co chwilę, podduszamy aż mięso zmięknie.

Rukolę dokładnie płuczemy i delikatnie osuszamy.

Na talerzu układamy rukolę, na nią wykładamy kawałki dyni, tak by utworzył się mały ''podest", na środek którego wykładamy kawałki kurczaka z cebulką.

Ja podałam to danie w wersji obiadowej, razem z pieczonymi kawałkami ziemniaków, z powodzeniem jednak może ono funkcjonować jako samodzielna sałatka ''na ciepło''.

Smacznego!


czwartek, 23 sierpnia 2012

Bawarski przysmak: Käsespätzle

Z lipcowego wyjazdu do Bawarii przywiozłam pyszne niemieckie Weisswurst, jedne z najlepszych kiełbasek, jakie kiedykolwiek jadłam, a dodam, że szczególnym fanem kiełbas nie jestem. Hermetycznie zamknięte długo czekały na swoją kolej w głębi lodówki. I aby nie odbiegać od tematu, postanowiłam podać je z kolejnym bawarskim specjałem, mianowicie z kluseczkami z serem.
Spätzle przypominają nieco polskie kluski kładzione, tyle tylko, że do ich przygotowania nie używamy ziemniaków.
Jako, że nie posiadam specjalnej maszynki do spätzli, posłużyłam się durszlakiem, który też niestety zamiast dziurek miał rowki. W efekcie moje spätzle niestety nie uzyskały szablonowego kształtu, jednak nie umniejszyło to w niczym ich smakowi;) Dodatek sera i posmażonej cebulki uczynił z całości prawdziwą ucztę. Tylko bawarskiego piwa zabrakło.....
Przepis pochodzi z tej strony.


Käsespätzle

500 g mąki
5 jajek
200 ml mleka
250 ml wody
1 łyżka soli

3 duże cebule
200 g cheddara lub twardej mozzarelli
1 łyżka oliwy
szczypta soli

Mąkę, mleko, wodę, jajka i sól mieszamy mikserem na jednolite ciasto, przypominające konsystencją gęste ciasto naleśnikowe. W razie potrzeby dodajemy odrobinę więcej wody lub mąki.
W dużym garnku zagotowujemy wodę z łyżką soli.
Szczęśliwcy posiadający specjalną maszynkę do spätzli, umieszczają ją nad garnkiem, wlewają partiami ciasto do maszynki i szybkimi ruchami odcinają ciasto, formując z niego zgrabne kluseczki.
Nieszczęśliwcy (jak ja) używają w tym celu durszlaka, najlepiej z dużymi oczkami, i przecierają ciasto przez durszlak nad garnkiem.

Gdy kluseczki wypłyną, gotujemy je jeszcze przez chwilę, po czym wyławiamy cedzakiem i przelewamy zimną wodą. Gdy odciekną, przekładamy je na osobny półmisek.

Cebulę kroimy w piórka i posmażamy na oliwie na lekko złoty kolor, delikatnie solimy.
Ser ściarmy na tarce, na grubych oczkach.

W żaroodpornym naczyniu układamy warstwami: kluseczki, cebulę i ser, powtarzamy 2 razy.


Tak przygotowaną zapiekankę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 30 minut, aż wierzch będzie lekko złoty.
Na osobnej blasze pieczemy kiełbaski.

Jako dopełnienie całości zaserwowałam surówkę z kiszonej kapusty :  400 g odcedzonej i posiekanej kapusty wymieszałam ze startym kwaśnym jabłkiem i drobno pokrojoną cebulą, doprawiłam sokiem z połowy cytryny, dwoma łyżkami oliwy extra virgin, świeżo zmielonym czarnym pieprzem i łyżeczką miodu.



Po takim sytym i smacznym obiedzie już tylko rozmarzyć się można.....i powspominać:)

Starówka w Monachium
Wokół targu
Targu obfitości...
Targu obfitości c.d....
Piwem i kiełbasą Bawaria usłana;)

czwartek, 16 sierpnia 2012

Sałatka z koroną po prostu

Lubię jasne sytuacje. Lubię wiedzieć na czym stoję. Lubię mówić co myślę. I niech inni też mówią.
Prosto z mostu, nawet jeśli będzie bolało. Jakoś przeżyję. Poukładany schemat ''in and out''.
Szczerość to jednak towar coraz bardziej deficytowy.
Równowaga w przyrodzie czasem szwankuje. Może lepiej zaczyć się w mysiej dziurze i przeczekać? Niech świat robi co chce.
Gdyby człowiek tylko mógł przestać myśleć na chwilę...
Byłoby prościej, po prostu.....



Sałatka z koroną
(2 bardzo duuuże porcje)

4 jajka
pół główki sałaty masłowej
duża papryka
250 g pomidorków koktajlowych
czerwona cebula
ogórek szklarniowy
100 g zielonych oliwek
puszka czerwonej fasoli
puszka tuńczyka w zalewie
garść lisków świeżej bazylii
sól i pieprz
sok z połowy cytryny
3 łyżki oliwy extra virgin

Warzywa myjemy.
Jajka gotujemy na twardo.
Listki sałaty osuszamy i układamy przy zewnętrznej krawędzi talerza , jeden przy drugim, tworząc obręcz.
Ogórka kroimy w plasterki i następnie w ćwiartki, cebulę w piórka, paprykę w paseczki. Oliwki i pomidorki dodajemy w całości- wszystko razem mieszamy w osobnej dużej misce, dodajemy posiekaną bazylię, odsączonego tuńczyka i odsączoną i wypłukaną fasolkę.
Dodajemy sok z połowy cytryny i oliwę, mieszamy, doprawiamy pieprzem i solą.
Tak przygotowaną sałatkę nakładamy do wewnątrz naszych obręczy z sałaty.
Ugotowane jajka kroimy w ćwiartki i układamy z nich koronę na środku każdej porcji.
Posypujemy świeżo zmielonym pieprzem. Serwujemy od razu po przyrządzeniu.
Pyszna, sycąca, zdrowa i pełna wartościowego białka kolacyjka.
Miłego wieczoru Wam życzę:)


sobota, 21 lipca 2012

Tureckie kofte z pomidorową salsą

Kofte, czyli kotleciki z mięsa mielonego, pieczone w piekarniku, chrupiące i pikantne. Uzależniający smak.
M. był zachwycony. Do tego salsa ze świeżych pomidorów, kuskus i sałata z sosem miętowym.
Sobotni obiad podano!

Kofte
300 g mięsa mielonego
cebula
2 ząbki czosnku
garść świeżej kolendry
jajko
pieprz cayenne
sól
ok. pół szkalnki kaszy manny
łyżeczka kminu rzymskiego ( ang. cumin)

Cebulę i kolendrę drobno siekamy, czosnek przeciskamy przez praskę. Dodajemy mięso i jajko, kmin rzymski, doprawiamy pieprzem i solą. Dosypujemy kaszy manny i wyrabiamy . Lepimy małe pulpeciki wielkości około 3-4 cm.
Pulpeciki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez około 40 minut. Po około 25 minutach odwracamy kotleciki na drugą strone i dalej dopiekamy.

Salsa pomidorowa
2 dojrzałe pomidory
pół cebuli
kilka gałązek kolendry
10 zielonych oliwek
2 małe ząbki czosnku
sok z połowy cytryny
2 łyżki oliwy extra virgin
pieprz i sól

Cebulę, kolendrę, oliwki i czosnek drobno siekamy, pomidory kroimy w kosteczkę o boku ok. 5 mm. Wszystko razem mieszamy, dodajemy sok z cytryny i oliwę, doprawiamy pieprzem i solą.
Podajemy z kotlecikami.

Salsa stanowi także wspaniały dodatek do pieczywa, wędlin czy chipsów typu nachos.



piątek, 20 lipca 2012

Lekka sałatka z tuńczykiem

Od rana towarzyszyła mi myśl o tuńczyku. W asyście sałaty lodowej i pomidorków koktajlowych. Do tego koperek i świeżo zmielony pieprz. Sałatka zamiast obiadu. Porcja dla jednej głodnej osoby:)




Sałatka z tuńczykiem. Lekka.
puszka tuńczyka w zalewie
10 pomidorków koktajlowych
kilka plastrów ogórka
2 rzodkiewki
kilka liści sałaty lodowej
szczypiorek
garść świeżego koperku
świeżo zmielony pieprz
sok z połowy limonki
łyżka oliwy extra virgin

Sałatę rwiemy na małe kawałki, pomidorki, rzodkiewki i plasterki ogórka kroimy w ćwiartki, szczypiorek i koperek drobno siekamy, odcedzamy tuńczyka.
Całość mieszamy, skrapiamy oliwą, sokiem z limonki i doprawiamy pieprzem.
Oto sprawdzona metoda na głoda:)

wtorek, 19 czerwca 2012

Truskawki, rukola i pieprz. Sałatka.

Podążając za powszechnie znaną i wielokrotnie potwierdzoną zależnością, że prawdziwy urok tkwi w prostocie, proponuję Wam dziś jedną z moich ulubionych letnich sałatek. Kolejna truskawkowa wariacja w tym sezonie:)
Niewiele składników, niewiele przygotowań i ogrom przyjemności:)

Sałatka truskawkowa z rukolą, fetą i pieprzem
400 g truskawek
70 g rukoli
200 g fety (ja dałam w zastępstwie kawałek kremowej rolady z dodatkiem czosnku)
oliwa extra virgin
1 łyżka octu balsamicznego
świeżo zmielony czarny pieprz

Truskawki myjemy i kroimy na 4 części. Fetę kroimy na małe kosteczki. Dodajemy rukolę, łyżkę oliwy i łyżkę octu balsamicznego. Posypujemy świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Delikatnie mieszamy.
Przed podaniem można ponownie pokropić oliwą.


Nie wiem jak będzie w waszym przypadku, ale to jedna z moich ''miłości od pierwszego posmakowania'':-)


poniedziałek, 18 czerwca 2012

Caprese

Jedna z moich ulubionych sałatek. Miękka mozzarella, soczysty pomidor, świeża bazylia, odrobina oliwy.
Włoska doskonałość. Niebo w gębie. Uczta dla oka.

Sałatka Caprese
2 kulki mozzarelli
2 dojrzałe pomidory
listki świeżej bazylii
oliwa extra virgin
szczypta oregano

Mozzarellę i pomidory kroimy w plasterki, układamy na przemian. Dekorujemy listkami bazylii, skrapiamy oliwą i posypujemy oregano.
Zestaw idealny dla mnie to Caprese z jeszcze ciepłą grzanką. A pod wieczór i lampka białego wina nie zaszkodzi. Siła tkwi w prostocie:) Polecam!





sobota, 19 maja 2012

Sałatka brokułowo-jajeczno-pomidorowa

Chodzi za mną myśl takowa:
Czy sałatka brokułowa
Uszczęśliwi podniebienie,
Uspokoi me sumienie?
By łakomstwo swe poskromić
I z żołądka głód przegonić
Radzę wszystkim jej spróbować
I się smakiem delektować:)

Sałatka brokułowo-jajeczno-pomidorowa
1 brokuł
4 jajka
czerwona cebula
200 g pomidorków koktajlowych
pieprz i sól
sok z połowy cytryny
1-2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin




Brokuła gotujemy w lekko osolonej wodzie kilka minut- powinien być półtwardy, studzimy i dzielimy na różyczki.
Jajka gotujemy na twardo- po ostudzeniu obieramy i kroimy na ćwiartki.
Pomidory kroimy na pół, a cebulę w piórka.
Oliwę mieszamy z sokiem z cytryny.
Wszystkie składniki łączymy ze sobą, doprawiamy pieprzem i solą.
Podajemy z kawałkiem ulubionego pieczywa.

Smacznego!


Krecia

Sałatka kalafiorowa curry z serem paneer, orzechami i ananasem

Trafił mi się piękny kalafior....świeży, dorodny, taki wiosenny:)
W sam raz na sałatkę, dziś ze wschodnim akcentem... curry- jedna z moich ulubionych przypraw, i ser paneer- bardzo popularny w kuchni indyjskiej, o delikatnym, lekko słodkim smaku. Można go smażyć- nie topi się pod wpływem temperatury i przypieka na wspaniale złocisty kolor.

Sałatka kalafiorowa curry z serem paneer, orzechami i ananasem
1 średni kalafior
200 g sera paneer
ananas
100 g orzechów włoskich
2 garście rodzynek
Jogurt naturalny lub kwaśna śmietana
2 łyżeczki proszku curry ( ja użyłam wersji łagodnej- mild)
łyżeczka cukru
sól do smaku
kilka listków mięty (opcjonalnie)

Kalafiora gotujemy w lekko osolonej i osłodzonej wodzie przez kila minut- powinien być kruchy i wciąż lekko chrupiący; studzimy, po czym dzielimy go na malutkie różyczki.
Ananasa obieramy i kroimy w drobne kawałki.
Ser kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie na złoty kolor (ja sera nie podsmażyłam, gdyż żywot mojej dyżurnej patelni dobiegł dziś końca i na skutek chwilowego skoku ciśnienia postanowiłam dodać go w postaci surowej;)
Orzechy siekamy na drobniejsze cząstki.
Wszystkie składniki łączymy ze sobą, doprawiamy curry i solą. Jeśli lubicie, możecie dodać kilka drobno posiekanych listków mięty.
Sałatkę dobrze jest przed podaniem schłodzić przez około 1-2 godziny.


Smacznego!
Krecia